Biegałam, sama. Tzn nie do końca bo był ze mna pies ;) zadyszka trochę, bo przerwę miałam, ale jakos to ograniam. Nie biega się po jedzeniu.. szkoda, że za późno to sobie uświadomiłam i prawie rzygałam po drodze, błe błe błe.
Obejrzałam do końca Sex Story, fajny film z Ashtonem <3 polecam ;) Zaczełam ogłądać Jackassów 3.5 ale limit wyskoczył. Zaczynaja się nawet fajnie, ale Ci ludzie muszą być nieźle pojebani, żeby robić takie rzeczy <3
Masakrycznie boli mnie głowa, umrę zaraz i się porzygam wczesniej jeszcze..
A tak do wiadomości, Beton 2011- mamy puchar, dyplomy, skarpetki z nike i jakieś cos do jedzenia. Mogło być lepiej, ale zawsze coś. ;) Nie mogę sie doczekać kolejnych streetballi, pszczyna, katowice czekają na nas :D no i 2 streety w Cn.
Idę spać bo zginę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz