sobota, 23 lipca 2011

-.-

haha, nie wiedziałam że mamy taki pojemny salon. Urodziny taty i przeszłego szwagra wszyscy uznają za najlepsze, pierwszy raz od niepamietnych czasów... (żałoba po dziadku.. więc teraz to sobie odbili). Wszyscy najebani, śpiewaja, tańczą... nigdy czegoś takiego nie widziałam, na takim małym kawałku podłogi. Jeszcze mnie w to wciągneli.. jak nie piłam. Stwierdziłam, że nie chce pić znowu. Nie piłam raz pół roku, to treraz też wytrzymam.. ale .. nie. Po weselu siostry, moze. Ale nie wpadne w takie bagno, jak niktórzy dookoła mnie..
Matka, się nawaliła, ojciec też.. pewnie jutro będzie narzekała, a musi zorganizowac drugi dzien urodzin.. ha ha ha. Dobrze że mnie nie bedzie przy tym. wróce najpóźniej jak się da.  Właśnie byłam po szwagra, na wpół przytomny.. Ja pierdole, jak można sie doprowadzić do takiego stanu ? ostawiam alkohol, tylko dopije piwo :D dobra, dobra, bez żartów.. Alko wcale nie jest takie fajne, można sie dobrze bawić bez. i to jest udowodnione, chociażby przeze mnie.  Boje się, boje się i już. Za dużo %% dookoła, codziennie.. Nie chce tak.

Wow, zmarła Amy Winehouse, niby nie byłam jej fanką.. ale jednak szkoda, młoda dziewczyna. Pierwsze moje słowa jak się dowiedziałam, brzmiały 'zaćpała się pewnie'.. no i pewnie tak było..

no.. a co do tego co zaczełam pisać niżej.. Ten koleś.. hah jest bardzo pociągający fizycznie. oj bardzo. BYM BYM ! BYM !  Miedzy nami nic nie ma... ale jednak jest taka nić.. napięcia sexualnego hahahahaha, nie umiem tego inaczej wyrazić ;d

Jestem zła, zbulwersowana.. moze to mnie pozytywnie nastawi na StreetBall 'Beton 2011'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz