sobota, 20 sierpnia 2011

;)

Dawno mnie nie było, wiem, wiem. z obozu wróciłam w poniedziałek wieczorem ;) Było fajnie, ładny pokoj, jedzenie przepyszne, nie było szans zrzucić ani kilograma... Pierwszy dzień - 14 na dobry początek, potem trening rzutowy i na koniec wycisk i szybkie ataki na treningu. Drugi dzien- lżej, tylko 45 minut biegu ciagłego, dałam radę, nie zatrzymałam sie nawet na chwilę, a na końcu sprintem biegłam ;) Dzień Trzeci, czwarty, Piąty i Szósty. to samo co wczesniej, tylko ze mnie biegania, tak koło 7-10 km dziennie, plus 2 treningi. :)
Teraz do końca sierpnia tez sa treningi, mało ludzi strasznie, trener chyba liczyl ze po obozie beda wszystkie, a tu praca, i jakies inne rzeczy to uniemożliwiają. Dzisiaj np, byłam tylko z Werą :) Zrobiła mi indywidualny trening, i cwiczylam lewa rękę. Musze nia robić coraz wiecej rzeczy, zeby nerwy zaczeły działac tak jak w prawej :D

Pan A. dzisiaj sie spotykamy, jedziemy do kina prawdopodobnie, chyba ze cos wypadnie w ostatnim momencie.. caly dzien sie cieszyłam, ale teraz entuzjazm znikł. Może ze stresu ? nie wiem, ręce mi drżą, żołądek mam sciśnięty, męczą mnie jakieś duperele :P ale bedzie fajnie.
aaaa, jak powiedziałam mamie o tym to usłyszałam tylko 'no wlasnie mialam Ci mówić, ze jakoś dawno sie z nim nie spotykałaś' haha az mi sie smiac zachciało. Teraz nie ma nic przeciwko. śmieszne.
W ogole to On mnie bardzo zaprasza do siebie, pojadę, ale nie wiem kiedy, teraz w weekend będą Dni mojej Wsi ;d a potem szkoła.. a w soboty czy niedziele bedziemy mialy mecze, i to bardzo daleko czasem, m.in Kraków, Rzeszów, Sosnowiec..  bedzie ciężko cos ugrać w tym sezonie. ;)

Musze zorganizować siostrze panieński. ;) największy problem i tak mamy z ustaleniem terminu.. No, ale sobie poradzimy :)

W ogole, juz mi sie tu nie chce pisać, ale musze sie zmobilizować, na pewno nie bede pisała kazdego dnia, ale postaram sie parę razy w tygodniu. Jakies relacje ze szkoły czy coś :)
 a tu zdjęcie z  obozu ! :)

1 komentarz:

  1. spora grupka ;)
    ja też nie piszę codziennie.
    w końcu ludzie przestaliby to czytać jakbym codziennie im coś mamrotał :D

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń